Home / Orzecznictwo / Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 13-12-2018 r. – III AUa 633/18

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 13-12-2018 r. – III AUa 633/18

Czas pracy pracownika na akordzie czyli wynagradzanego w systemie akordowym

SENTENCJA

Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2018 r. w Lublinie sprawy W. Ż. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w S. o wysokość kapitału początkowego na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w S. od wyroku Sądu Okręgowego w Siedlcach z dnia 30 maja 2018 r. sygn. akt IV U 233/17 oddala apelację.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Siedlcach IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 30 maja 2018 roku, w sprawie sygn. akt IV U 233/17, zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w S. z dnia 4 stycznia 2017 roku i ustalił wysokość kapitału początkowego W. Ż. na dzień (…) w kwocie 88.034,98 złotych (wyrok – k. 43 a.s.).

Powyższy wyrok został oparty na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:

Decyzją z 4 stycznia 2017 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S., działając na podstawie przepisów ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ponownie ustalił wysokość kapitału początkowego W. Ż. na dzień (…) na kwotę 74.742,58 złotych. Organ rentowy poinformował, iż przy obliczaniu podstawy wymiaru kapitału początkowego uwzględnił kwoty minimalnego wynagrodzenia za okresy pracy w Przedsiębiorstwie (…) od dnia 4 września 1969 roku do dnia 25 października 1972 roku, od dnia 15 listopada 1974 roku do dnia 31 grudnia 1977 roku oraz od dnia 1 maja 1978 roku do 31 maja 1978 roku. Odwołanie od tej decyzji złożył W. Ż., który domagał się ponownego przeliczenia kapitału początkowego z uwzględnieniem wynagrodzenia wynikającego z angaży załączonych do wniosku z dnia 26 października 2016 roku. Kwoty uzyskiwanego wówczas wynagrodzenia są korzystniejsze niż kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę. W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie wskazując, iż w załączonych angażach podane zostało wynagrodzenie w stawce godzinowej bez informacji dotyczącej ilości godzin, jaką ubezpieczony faktycznie przepracował w danym okresie na określonym stanowisku.

Sąd Okręgowy ustalił, że W. Ż. w dniu 26 października 2016 roku złożył do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. wniosek o ponowne ustalenie kapitału początkowego. Do wniosku załączył kserokopię książeczki wojskowej, legitymacji ubezpieczeniowej oraz kserokopie angaży płacowych pochodzących z lat 1970-1974. Angaże zawierały informację dotyczącą stawki wynagrodzenia za godzinę pracy. W wyniku rozpoznania powyższego wniosku, organ rentowy zaskarżoną decyzją z dnia 4 stycznia 2017 roku ustalił kapitał początkowy ubezpieczonego według stanu na dzień (…) na 74.742,58 złotych. Przy dokonywaniu tych obliczeń, jako podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne wykorzystano dane pochodzące z 10 kolejnych lat kalendarzowych, tj. od dnia 1 stycznia 1974 roku do 31 grudnia 1983 roku.

Z dalszych ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że w okresie od dnia 4 września do 1969 roku do dnia 31 maja 1978 roku W. Ż. był zatrudniony na stanowisku montera w Przedsiębiorstwie (…) w W., przy czym w okresie od dnia (…) do dnia (…) ubezpieczony odbywał zasadniczą służbę wojskową. W trakcie powyższego zatrudnienia, W. Ż. świadczył pracę w wymiarze, co najmniej 8 godzin dziennie. Kapitał początkowy wyliczony w oparciu o wynagrodzenie uzyskiwane w kolejnych 10 latach z okresu od 1972 roku do 1981 roku wyniósł 88.034,98 złotych. Do wykonania tych obliczeń zastosowano kwoty wynagrodzeń według stawek godzinowych wynikających z angaży znajdujących się w aktach osobowych ubezpieczonego pomnożonych przez normę pracy przypadającą na dany miesiąc.

Sąd Okręgowy uznał, że odwołanie W. Ż. podlegało uwzględnieniu.

Odwołując się do treści art. 174 ust. 1, 2 i 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wskazał, że kapitał początkowy ustala się na zasadach określonych w art. 53, z uwzględnieniem ust. 2-12. Przy ustalaniu kapitału początkowego przyjmuje się przebyte przed dniem wejścia w życie ustawy:

1) okresy składkowe, o których mowa w art. 6;

2) okresy nieskładkowe, o których mowa w art. 7 pkt 5;

3) okresy nieskładkowe, o których mowa w art. 7 pkt 1-3 i 6-12, w wymiarze nie większym niż określony w art. 5 ust. 2.

Podstawę wymiaru kapitału początkowego ustala się na zasadach określonych w art. 15, 16, 17 ust. 1 i 3 oraz art. 18, z tym że okres kolejnych 10 lat kalendarzowych ustala się z okresu przed dniem (…)

W ocenie Sądu pierwszej instancji, zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do ustalenia, iż zaskarżona decyzja jako błędna podlegała zmianie. Wskazał, że z przedłożonych angaży płacowych, znajdujących się w aktach osobowych ubezpieczonego oraz w aktach ZUS, ustalić można wysokość stawki godzinowej przyznanej ubezpieczonemu podczas zatrudnienia w Przedsiębiorstwie (…) w W. w okresie od dnia 4 września do 1969 roku do dnia 31 maja 1978 roku. Dodał, że obdarzył wiarygodnością zeznania ubezpieczonego, który podał, że w przywołanym okresie świadczył pracę w wymiarze, co najmniej 8 godzin dziennie, przy czym zdarzało się, iż pracował w nadgodzinach. Zeznania te w ocenie Sądu były logiczne i przekonujące. W świetle powyższego, biegły z zakresu księgowości, bazując na utrzymującej się w przywołanym okresie miesięcznej normie czasu pracy, ustalił miesięczne wynagrodzenie uzyskiwane przez W. Ż. oraz wysokość kapitału początkowego ubezpieczonego na kwotę 88.034,98 złotych, a zatem na kwotę wyższą niż wskazana w zaskarżonej decyzji.

Zdaniem Sądu, opinia biegłego z zakresu księgowości była miarodajnym, zasługującym na walor wiarygodności, dowodem pozwalającym ustalić wysokość kapitału początkowego ubezpieczonego. Opinia została sporządzona przez osobę posiadającą specjalną wiedzę z zakresu księgowości. Sąd Okręgowy uznał opinię za jasną i należycie uzasadnioną, a zatem zasługującą na podzielenie. Do opinii zastrzeżenia wniósł organ rentowy wskazując, iż zgromadzona w sprawie dokumentacja pracownicza nie pozwala na odtworzenie faktycznego wymiaru czasu pracy ubezpieczonego. W związku z powyższym, ZUS kwestionował zasadność dokonanych wyliczeń twierdząc, iż zawierają one kwoty wynagrodzenie jakie mógłby otrzymywać ubezpieczony, a nie kwoty faktycznie uzyskiwanego przez niego wynagrodzenia.

Sąd Okręgowy uznał stanowisko organu rentowego za błędne. Podstawa wymiaru czasu pracy ubezpieczonego została przyjęta w oparciu o wiarygodne zeznania ubezpieczonego twierdzącego, iż nie zdarzało się, by pracował w wymiarze krótszym niż 8 godzin dziennie. Dodatkowo, w poczynionych przez biegłego obliczeniach zostały uwzględnione przypadające na sporne lata miesięczne normy czasu pracy. Dlatego też sporządzona opinia zawiera rzetelne wyliczenia, które powinny stanowić podstawę rozstrzygnięcia Sądu.

Z tych względów na podstawie art. 174 ust. 1, 2 i 3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w zw. z art. 47714 § 2 KPC Sąd zmienił zaskarżoną decyzję i orzekł jak w sentencji wyroku (uzasadnienie – k. 45-46 a.s.).

Apelację od powyższego wyroku wniósł Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S., zaskarżając go w całości: Zarzucił:

1) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie, to jest art. 233 § 1 KPC, poprzez dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i przyjęcie, że ubezpieczony pracował w pełnym wymiarze czasu pracy w Przedsiębiorstwie (…) od dnia 4 września 1969 roku do dnia 25 października 1972 roku, od dnia 15 listopada 1974 roku do dnia 31 grudnia 1977 roku i od dnia 1 maja 1978 roku do dnia 31 maja 1978 roku, podczas, gdy okoliczność ta nie wynika ze zgromadzonych dowodów;

2) naruszenie przepisów prawa materialnego to jest art. 174 ust. 1, 2, 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1383) poprzez jego błędne zastosowanie i ustalenie na nowo wysokości kapitału początkowego przy uwzględnieniu stawek godzinowych z angaży do obliczenia podstawy wymiaru kapitału początkowego za okresy pracy w Przedsiębiorstwie (…) od dnia 4 września 1969 roku do dnia 25 października 1972 roku, od dnia 15 listopada 1974 roku do dnia 31 grudnia 1977 roku i od dnia 1 maja 1978 roku do dnia 31 maja 1978 roku.

Mając powyższe zarzuty na uwadze, wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania (apelacja – k. 50-53 a.s.).

Sąd Apelacyjny w Lublinie zważył, co następuje:

Apelacja nie jest zasadna.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie w sprawie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i aprobuje argumentację prawną przedstawioną w motywach zaskarżonego wyroku. Nie zachodzi zatem potrzeba ich szczegółowego powtarzania (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1997 roku, II UKN 61/97 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 1999 roku, I PKN 521/98). Zgodnie bowiem z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 15 maja 2007 roku w sprawie V CSK 37/07, surowsze wymagania odnośnie do oceny zgromadzonego materiału i czynienia ustaleń na potrzeby wydania orzeczenia ciążą na Sądzie odwoławczym wówczas, gdy odmiennie ustala on stan faktyczny w sprawie niż to uczynił Sąd pierwszej instancji. Inaczej jest natomiast wtedy, gdy orzeczenie wydane na skutek apelacji zmierza do jej oddalenia, a tym samym utrzymuje w mocy ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji. W takim bowiem przypadku, jakkolwiek wyrok Sądu odwoławczego powinien opierać się na jego własnych i samoistnych ustaleniach, za wystarczające można uznać stwierdzenie, że przyjmuje on ustalenia faktyczne i prawne Sądu pierwszej instancji jako własne.

Przechodząc do analizy zarzutów podniesionych przez organ rentowy, a dotyczącego naruszenia art. 233 § 1 KPC, na wstępie należy wskazać na ustalone rygory zasady swobodnej oceny dowodów zgodnie, z którymi normy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymogami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Na tej podstawie Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonując wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNP rok 2000, Nr 17, poz. 655, Kodeks Postępowania Cywilnego. Komentarz, T. Ereciński (red.), Lexis Nexis 2007, str. 552 i nast.). Biorąc pod uwagę powyższe wymogi w ocenie Sądu Apelacyjnego rozumowanie przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji spełnia te kryteria.

Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska organu rentowego zgodnie, z którym podstawa wymiaru czasu pracy apelującego została błędnie przyjęta w oparciu o jego zeznania, iż nie zdarzało się, by pracował w wymiarze krótszym niż 8 godzin dziennie. Organ rentowy podnosił, że wyliczone przez biegłego kwoty wynagrodzeń stanowią kwoty, jakie apelujący mógłby teoretycznie otrzymywać, nie zaś kwoty wynagrodzeń rzeczywiście uzyskiwane. Taka sytuacja wynika z braku dokumentów potwierdzających wymiar czasu pracy apelującego.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło do naruszenia przepisu art. 233 § 1 KPC Wnioskodawca złożył spójne i konkretne zeznania. Wbrew stanowisku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie istnieje dowód potwierdzający, że apelujący wykonywał przez cały sporny okres zatrudnienia pracę w wymiarze co najmniej 8 godzin dziennie.

Zgodnie z treścią art. 97 § 1 i 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 roku – Kodeks pracy, w brzmieniu obowiązującym w sporym okresie, w związku z rozwiązaniem lub wygaśnięciem stosunku pracy zakład pracy jest zobowiązany niezwłocznie wydać pracownikowi świadectwo pracy. W świadectwie pracy należy podać dane dotyczące okresu i rodzaju wykonywanej pracy, zajmowanych stanowisk, wysokości i składników wynagrodzenia, uzyskanych w zakładzie kwalifikacji, trybu rozwiązania albo okoliczności wygaśnięcia stosunku pracy, oraz okoliczności, o których mowa w art. 36 § 5. Ponadto w świadectwie pracy zamieszcza się wzmiankę o zajęciu wynagrodzenia za pracę w myśl przepisów o postępowaniu egzekucyjnym. Zgodnie zaś z § 7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 listopada 1974 roku w sprawie świadectw pracy i opinii (Dz. U. z 1974 r. Nr 45, poz. 269 ze zm.) w świadectwie pracy, oprócz danych określonych w art. 97 § 2 Kodeksu pracy, powinny być zamieszczone następujące informacje niezbędne do ustalenia uprawnień pracownika w nowym zakładzie pracy:

1) okres korzystania z urlopu bezpłatnego i podstawa prawna jego udzielenia,

2) okres korzystania z urlopu wychowawczego, a w wypadku likwidacji zakładu pracy – okres tego urlopu przypadający po likwidacji zakładu,

3) wykorzystanie zwolnienia od pracy przewidzianego w art. 188 Kodeksu pracy,

4) okres odbywania służby wojskowej oraz zasadniczej służby w obronie cywilnej lub służby zastępczej, przypadający w czasie zatrudnienia w zakładzie pracy, który wydaje pracownikowi świadectwo pracy,

5) okres, za który przyznano pracownikowi odszkodowanie w związku ze skróceniem okresu wypowiedzenia umowy o pracę (art. 361 Kodeksu pracy),

6) termin zdarzenia uzasadniającego, na podstawie odrębnych przepisów, obniżenie pracownikowi zasiłku z ubezpieczenia społecznego.

W toku postępowania przez organem rentowym apelujący przedłożył świadectwo pracy z dnia 31 maja 1978 roku wystawione przez Przedsiębiorstwo (…). Dokument ten został sporządzony na druku (…), powszechnie w ówczesnym czasie wykorzystywanym przez uspołecznione zakłady pracy. Okoliczność ta jest znana Sądowi Apelacyjnemu z urzędu, albowiem w szeregu sprawach rozpatrywanych przez Sąd, strony przedkładały świadectwa pracy sporządzane na tego typu formularzu.

Faktem jest, że świadectwo z dnia 31 maja 1978 roku nie zawiera wzmianki o wymiarze czasu pracy apelującego, jednak ówcześnie obowiązujące przepisy nie nakładały takiego obowiązku (vide przepisy cytowane powyżej). Należy jednak zauważyć, że w druku (…)przewidziano rubrykę, w której pracodawca dokonywał adnotacji o wymiarze czasu pracy, w przypadku zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy. W przypadku świadectwa pracy wydanego apelującemu, pracodawca nie wypełnił tej rubryki, co w ocenie Sądu Apelacyjnego jednoznacznie wskazuje na fakt zatrudnienia go w pełnym wymiarze czasu pracy. Jakiekolwiek adnotacje w przedmiotowej rubryce zostałby poczynione tylko w przypadku zatrudnienia wnioskodawcy w wymiarze czasu pracy niższym niż pełny etat.

Pracodawca w świadectwie pracy z dnia 31 maja 1978 roku wskazał jedynie, że wnioskodawca otrzymywał wynagrodzenie w akordzie. System akordowy to jednak system wynagradzania, a nie system czasu pracy, pracowników pracujących w ten sposób obowiązują takie same normy czasu pracy jak pozostałych pracowników. Fakt, że pracownik pracuje w systemie akordowym oznacza, że wysokość jego wynagrodzenia uzależniona jest od ilościowych wyników jego pracy (stopnia wyrobienia normy). Czas pracy pracownika wynagradzanego w systemie akordowym niczym nie różni się od czasu pracy pracowników opłacanych w inny sposób, np. wynagrodzeniem zasadniczym czy prowizyjnym. Pracownik ten powinien zatem pracować zgodnie z zasadami systemu czasu pracy, w którym jest zatrudniony. System ten powinien zaś wynikać z układu zbiorowego pracy bądź regulaminu pracy.

Powyższe oznacza, że apelujący, pracujący w systemie akordowym, świadczył pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Mając możliwość poczynienia adnotacji w świadectwie pracy o innym niż pełny wymiarze czasu pracy, pracodawca apelującego tego nie uczynił.

Sumując stwierdzić należy, ze brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia prawa procesowego. W konsekwencji brak jest również podstaw do uznania zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego, albowiem w sprawie zachodziły podstawy do ponownego ustalenia wartości kapitału początkowego apelującego.

W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że wyrok Sądu pierwszej instancji jest trafny, zaś apelacja organu rentowego podlega oddaleniu, na podstawie art. 385 KPC.

źródło: http://orzeczenia.lublin.sa.gov.pl/

Ilość komentarzy 2 do “Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 13-12-2018 r. – III AUa 633/18

  1. Cieszę się, że są sędziowie dla których sprawiedliwość jest nadrzędną sprawą w prowadzeniu postępowania. Ja nie miałam takiego szczęścia i wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dn. 22 lutego 2019 r. o sygn. akt III AUa 603/17 spr. SA Anna Kubasiak oddaliła apelację o przyjęcie innych lat do wyliczenia kapitału początkowego niż przyjął ZUS i o wysokość emerytury, szczycąc się tym, że u niej nikt nie wygrał sprawy. Uznała, że świadectwo pracy i moje zeznania w sprawie osiągania wysokich zarobków z pracy akordowej w przemyśle odzieżowym (szwaczka) okazały się niemiarodajne i niewystarczające. Stwierdzeniem „Przecież zgodnie z art. 15 ust. 2a ustawy emerytalnej (…)” i że zasada jednakowego obliczania kapitału początkowego jest stosowana do wszystkich ubezpieczonych, dlatego też zarzuty naruszenia zasad konstytucyjnych zawartych w ustawie zasadniczej są całkowicie bezpodstawne (…) zlekceważyła fakt, że przepis ten dotyczy ZUS a nie sądu, który opiera się na Kodeksie postępowania cywilnego. Ponadto wbrew logice nie widzi naruszenia zasad konstytucyjnych i niesprawiedliwości wynikającej z równego traktowania nierównych, tj. jednakowego obliczania kaoitału piczątkowego od minimalnego wynagrodzenia wszystkim ubezpieczonym bez względu na osiągane przez nich wynagrodzenie – niskie czy wysokie z pracy akordowej. Podważyła tym sens odwoływania się do sądów i szukania tam sprawiedliwości podobnie jak u Rzecznika Praw Obywatelskich, który zrzuca na ręce prawdowacy rozwiązanie problemu, a nie przez wniesienie skargi nadzwyczajnej (wg prezydenta RP Andrzeja Dudy miała przwrócić zaufanie do wymiaru sprawiedliwości) do Sądu Najwyższego od wadliwego orzeczenia Sądu Apelacyjnego, które jest sprzeczne z art. 2 Konstytucji RP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *