Home / Orzecznictwo / Wyrok Sądu Najwyższego z 11-01-2011 r. – I PK 152/10

Wyrok Sądu Najwyższego z 11-01-2011 r. – I PK 152/10

Przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę – spełnienie wymogu konkretności przez wskazanie kategorii zdarzeń

TEZA

Nieusprawiedliwione niewykonanie przez lekarza polecenia ordynatora dotyczącego leczenia pacjenta, stanowi naruszenie obowiązku pracowniczego i tym samym uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę.

SENTENCJA

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 stycznia 2011 r. sprawy z powództwa Leszka W. przeciwko Szpitalowi Uniwersyteckiemu w K. o przywrócenie do pracy, na skutek skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 18 lutego 2010 r. […], oddalił skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy dla Krakowa – Nowej Huty w Krakowie-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 5 października 2009 r. przywrócił powoda Leszka W. do pracy w pozwanym Szpitalu […] w K. na poprzednich warunkach oraz zasądził na rzecz powoda od pozwanego 3 192 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd ustalił, że powód otrzymał od strony pozwanej 12 maja 2008 r. pisemne wypowiedzenie umowy o pracę zawartej 11 listopada 1993 r. na czas nieokreślony. W treści pisma wskazano jako przyczyny wypowiedzenia: naruszenie obowiązków służbowych, poprzez niewykonywanie poleceń służbowych, podważanie autorytetu przełożonego, brak współpracy z personelem oddziału klinicznego, nieprzestrzeganie zasad aseptyki i antyseptyki oraz niewłaściwy stosunek do pacjentów szpitala. Powód 14 maja 2008 r. skierował do Andrzeja K. – dyrektora pozwanego pismo z prośbą o „anulowanie” wypowiedzenia, w którym odniósł się do przyczyn wskazanych w wypowiedzeniu. Od 3 stycznia do 12 maja 2008 r. powód był niezdolny do pracy.

W dniu 21 listopada 2007 r. podczas popołudniowej odprawy około godziny 1400 omawiany był przypadek 57-letniego pacjenta J.Z. […]. Kierownik Katedry Urologii Zygmunt D. (przełożony powoda) zlecił mu wykonanie u tego pacjenta w trakcie nocnego dyżuru zdjęcia przeglądowego jamy brzusznej na stojąco i dokonanie konsultacji chirurgicznej. Powód zasugerował, że wystarczające będzie wykonanie wlewów dojelitowych. W celu wykonania zdjęcia RTG wieczorem lub nocą należało skontaktować się z lekarzem dyżurnym Kliniki Radiologii i przewieźć tam pacjenta karetką – w czasie transportu odpowiada za niego lekarz dyżurujący. W ciągu dnia można było wykonać je w Klinice Urologii. Dyżur nocny razem z powodem pełnili lekarze: rezydent L.M. i anestezjolog R.W. Odpowiedzialnym za stan pacjentów na oddziale pooperacyjnym podczas dyżuru był powód z racji zajmowanego stanowiska starszego asystenta. Zamiast zdjęcia RTG powód zastosował u J.Z. dwa wlewy dojelitowe, po których jego stan uległ poprawie. Konsultował się przedtem z obojgiem lekarzy będących na dyżurze. Dyżurujący lekarz weryfikuje na bieżąco prawidłowość zaleceń wydanych podczas odprawy kierując się aktualnym stanem pacjenta, podejmuje ostateczne decyzje medyczne. Kwalifikacja zaleceń wydawanych na odprawie przez ordynatora jako poleceń lub sugestii zależała od konkretnego przypadku. Ostatnie były udzielane zwłaszcza w razie wątpliwości co do stanu klinicznego pacjenta. Nie był to odosobniony przypadek, że dyżurujący lekarz nie wykonał zalecenia. W takich wypadkach powinien wytłumaczyć na porannej odprawie dlaczego tak postąpił. Wieczorem w czasie pełnienia dyżuru powód, zgodnie z obowiązującym w klinice zwyczajem, dzwonił do ordynatora, aby poinformować go o przebiegu dyżuru. W następnym dniu podczas odprawy przełożony zapytał powoda, czy wykonano zdjęcie RTG u J.Z. Powód zaprzeczył i wyjaśnił, że stan pacjenta uległ poprawie, więc nie było to konieczne. Między powodem a ordynatorem wywiązała się głośna dyskusja. W jej trakcie powód powiedział, że przełożony stosuje wobec niego mobbing, a ordynator nakazał mu opuścić salę. W czerwcu 2007 r. Zygmunt D. przydzielił powoda w charakterze II asystenta do zabiegu prostatektomii. W jego trakcie okazało się, że potrzebny jest lekarz mogący zoperować pacjenta po wypadku – swoją gotowość wyraził powód. Do jego propozycji nie przychylił się ordynator. Pozwolił jednak, aby powód dokonał wyboru i jeśli tego chce, aby opuścił salę operacyjną, co też powód uczynił. […] Zazwyczaj funkcje II asystenta pełnią lekarze rezydenci. Lekarze po przyjściu do pracy mają obowiązek zdjąć ubranie cywilne i założyć szpitalne, które z kolei zmieniają na odzież w kolorze zielonym (niesterylną), gdy przygotowują się do przeprowadzenia operacji. Powód nie przestrzegał tej zasady ponieważ nie zdejmował do zabiegu spodni od cywilnego stroju, chociaż zwracano mu na to uwagę. Nogawki spodni czasami wystawały spod zielonego ubrania w granicach 1 centymetra. Przystępując do operacji, powód zawsze zakładał sterylny fartuch, czapkę, maskę i rękawice. W okresie zatrudnienia powoda zdarzało się, że ubrań zielonych brakowało lub wprawdzie były przygotowane, lecz nie nadawały się do użycia. Ustalanie planu dyżurów zawsze stwarzało kłopoty z uwagi na małą liczbę lekarzy pracujących w klinice. Zazwyczaj nikt nie był z niego całkowicie zadowolony, a powód sygnalizował własne niezadowolenie, przez co powodował trudności przy układaniu planu dyżurów. Zaproponował system, który jego zdaniem miał ułatwić ustalanie dyżurów, ale jego wprowadzenie okazało się zbyt trudne. Ostatecznie problem dyżurów został rozwiązany, gdy dyrekcja Szpitala […] wprowadziła zakaz ich pełnienia w kolejno po sobie następujące dni i więcej niż dwa razy w tygodniu. Powód nie obrażał ani nie ośmieszał publicznie ordynatora Zygmunta D., lecz dochodziło między nimi do polemiki w sprawach organizacyjnych i leczenia pacjentów. Lekarze bez specjalizacji mogli liczyć na pomoc powoda przy wykonywaniu pracy. Tylko jeden raz zdarzyło się, że powód podniósł głos na pielęgniarkę z powodu błędnego ocenienia przez nią stanu pacjenta. Przeprosił ją jednak i konflikt został zażegnany. Powód był uczynny wobec pacjentów i odnosił się do nich w sposób właściwy. Wprawdzie pacjent S.M. złożył pisemną skargę na powoda, w której podał, że został przez powoda okłamany i potraktowany niegrzecznie, był on jednak poddany zabiegowi stercza i miał problemy z trzymaniem moczu. Powód zalecał mu ćwiczenia oraz wspierał go duchowo. Powód odsyłał pacjentów, w tym S.M. do ordynatora, który posiadał szczegółowe informacje w zakresie stosowania przy schorzeniach nietrzymania moczu zwieraczy hydraulicznych, co zostało opacznie odebrane przez pacjenta jako niechęć do jego osoby. Przed złożeniem wniosku o rozwiązanie łączącej strony umowy o pracę ordynator nie rozmawiał z powodem o żadnej z przyczyn swojej decyzji, ani nie przedstawiał mu na bieżąco sporządzonych w związku z tym służbowych notatek.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy podkreśłił przede wszystkim, że powód nie podważał autorytetu ordynatora, nieprawdziwy był też zarzut pracodawcy braku współpracy z personelem medycznym. Sąd nie uznał też, aby powód niewłaściwie zajmował się pacjentami. Sąd Rejonowy nie ocenił decyzji ordynatora o wykonaniu zdjęcia RTG u pacjenta J.Z. jako polecenia służbowego, które powód jako lekarz dyżurujący miałby bezwzględny obowiązek wykonać. Przedstawiane na odprawie wnioski ordynatora Sąd określił jako niemające jednoznacznego charakteru, o nie zawsze jasnym znaczeniu. Traktowanie konkretnych decyzji jako wiążących Sąd określił jako zależne od aktualnego stanu pacjenta, który tylko lekarz dyżurujący jest w stanie ocenić. Tym właśnie aktualnym stanem (tj. poprawą zdrowia pacjenta, któremu powód zaaplikował wlewy dojelitowe i możnością zaobserwowania tego stanu przez powoda na dyżurze) uzasadniono dopuszczalność odstąpienia od wydanych kilka godzin wcześniej zaleceń. To powód jako lekarz dyżurujący odpowiadał za stan zdrowia pacjentów poddanych jego opiece podczas dyżuru. Powód nie odstąpił od zaleceń ordynatora w sposób nieprzemyślany. Sąd wskazał na konsultowanie się z innymi dyżurującymi wraz z nim lekarzami i poinformowanie o swej decyzji i stanie zdrowia pacjenta ordynatora w czasie rozmowy telefonicznej. Podczas porannej odprawy powód próbował powołać się na tę rozmowę i wyjaśnić sprawę. Powód odstąpił od asysty przy operacji prostatektomii po tym jak usłyszał, że brakuje lekarzy mogących przeprowadzić drugi zabieg. Nie opuścił jednak samowolnie przydzielonej mu przez ordynatora funkcji II asystenta i z sali operacyjnej wyszedł za zezwoleniem przełożonego. W przedmiocie zarzutu naruszenia przez powoda zasad aseptyki i antyseptyki, Sąd uznał, że doszło do tego ze względu na brak zaopatrzenia powoda przez pracodawcę w odzież operacyjną.

Apelację od wyroku złożył pozwany, zarzucając naruszenie: art. 30 § 4 k.p., poprzez jego błędną wykładnię, art. 45 § 1 k.p., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Zarzucano również naruszenia przepisów procesowych, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez: 1) przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów poprzez uznanie za wiarygodne zeznań powoda oraz świadków A.K., P.T., L.M. i P.F. podczas, gdy zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania nakazywały odmówienia wiarygodności tym zeznaniom, 2) całkowity brak odniesienia się, mimo uznania ich za wiarygodne, do zeznań świadka W.H., dotyczących znanego świadkowi konfliktu powoda z ordynatorem, jego zastępcą, a także z samym świadkiem; 3) uznanie za nieprawdziwe, przynajmniej w części, zeznań świadków Zygmunta D., W.L., A.J. i A.B., 4) uznanie, że skarga pacjenta S.M. nie jest dowodem obrazującym niewłaściwy stosunek powoda do pacjentów, 5) pominięcie zeznań świadka J.K. i uznanie tych zeznań za sprzeczne z materiałem dowodowym, 6) pominięcie dowodów z treści raportu nocnego z 22/23 listopda 2007 r., notatki z 27 czerwca 2007 r., sporządzonej przez W.L. skierowanej do ordynatora kliniki, notatki służbowej z 26 czerwca 2007 r. sporządzonej przez Zygmunta D. skierowanej do dyrektora szpitala, które to dowody były między innymi podstawą wniosku ordynatora kliniki o rozwiązanie z powodem stosunku pracy, a zostały załączone do odpowiedzi na pozew.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Krakowie wyrokiem z 18 lutego 2010 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że powództwo oddalił i zasądził od powoda na rzecz pozwanego 120 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu stwierdzono, że pozwany wskazał w wypowiedzeniu umowy o pracę kilka przyczyn. Powód miał świadomość z jakim zdarzeniami łączą się wskazane przyczyny. Wynika to z treści pozwu oraz pisma skierowanego przez powoda do pracodawcy po otrzymaniu wypowiedzenia, w którym powód odnosi się do stawianych mu zarzutów. W ocenie Sądu wszechstronna analiza materiału dowodowego pozwala uznać, że 22 listopada 2007 r. zostało wydane powodowi przez przełożonego zlecenie wykonania na dyżurze zdjęcia RTG i konsultacji chirurgicznej u jednego z pacjentów. Było to związane z oceną stanu zdrowia pacjenta jako poważnego. Sąd Rejonowy nie uwzględnił szeregu dowodów wskazujących na wiążący charakter wydanego powodowi zlecenia. Sąd nie poddał ocenie faktu jego wpisania do raportu dyżuru dziennego z 22 listopada 2007 r. W świetle zeznań świadków z wykonania polecenia wpisanego do raportu należało się rozliczyć dnia następnego. Od jego wykonania nie było zatem wyjątku. Nawet jeśli powód wykazał samodzielność w leczeniu, stosując wlewy dojelitowe, co przyniosło poprawę stanu zdrowia pacjenta, nie zwalniało go to z obowiązku wypełnienia polecenia. Jego niewykonanie i zakomunikowanie o tym następnego dnia przełożonemu ordynatorowi kwalifikuje się jako naruszenie obowiązków służbowych powoda, które uzasadnia wypowiedzenie umowy. Sąd podkreślił też, że w ostateczności nie obyło się bez przeprowadzenia badania RTG jamy brzusznej u pacjenta dnia następnego, ponieważ stan zdrowia pacjenta w dalszej perspektywie nie uległ poprawie. Powód nie zaprzeczył tej okoliczności. Potwierdza to, że wydane 22 listopada 2007 r. zlecenie z uwagi na stan pacjenta miało wiążący charakter. Wykonanie zdjęcia RTG nie wymagało przewiezienia pacjenta karetką do Kliniki Radiologii ponieważ do godziny 1700 można było je wykonać w klinice. Objęcie przez powoda dyżuru nastąpiło wcześniej. Istniała zatem możliwość wykonania zlecenia bez transportowania pacjenta, którego stan był bardzo poważny. W związku z tym Sąd Okręgowy uznał jednoznacznie, że 22 listopada 2007 r. powodowi zostało wydane wiążące polecenie mające charakter polecenia służbowego, którego powód nie wykonał. W dalszej części uzasadnienia stwierdzono, że świadkowie zdarzenia z 26 czerwca 2007 r (asysta powoda przy operacji) zgodnie przedstawiali zachowanie powoda jako odejście bez zezwolenia przełożonego od stołu operacyjnego po awanturze i odmowę podjęcia się II asysty, co wymagało wezwania przez ordynatora do pomocy innego lekarza. Skoro powód twierdził, że jego odejście od zabiegu było spowodowane koniecznością wykonania innego zabiegu na „czerwonej chirurgii”, to powinien to udowodnić. Rzeczywistym powodem odejścia powoda z sali był „brak zainteresowania i niechęć zajęcia przy operacji ubocznego stanowiska”. Za w pełni wiarygodne należy uznać zeznanie świadka Zygmunta D. i W.L. Z ich zeznań wynika, że powód opuścił salę operacyjną, ponieważ nie chciał uczestniczyć w operacji jako II asystent. Również to zachowanie powoda uzasadniało wypowiedzenie umowy o pracę. Asysta jest częścią zawodu lekarza urologa ze specjalizacją w chirurgii i skrajnie nieodpowiedzialne jest odejście od operacji w stadium pozostawania pacjenta w stanie pełnego uśpienia. Twierdzenia powoda o brakach w wyposażeniu w zielony ubiór chirurgiczny są niewiarygodne nie tylko z uwagi na sprzeczność z pozostałym materiałem dowodowym, ale też z zasadami logiki. Jeśli powód zakładał przed wejściem na salę operacyjną wymagany zielony ubiór operacyjny na spodnie cywilne, to problemu nie stanowił brak ubioru operacyjnego, lecz niechęć powoda do zdjęcia ubrania cywilnego. To nie brak stroju operacyjnego stawał na przeszkodzie respektowania zasad antyseptyki i aseptyki. Przestrzeganie tych reguł jest podstawowym obowiązkiem lekarza. Zachowanie naruszające te zasady jest świadomym narażeniem pacjentów na zakażenia ze strony czynnika zewnętrznego. Takie zachowanie powoda należy utożsamiać z naruszeniem obowiązków służbowych, które wystarczyłoby do wypowiedzenia z tej przyczyny umowę o pracę. W opinii Sądu w zeznaniach świadków Zygmunta D., W.H., J.K. i W.L. zawarte jest szereg twierdzeń w przedmiocie stwarzania nieprzyjemnej, napiętej i konfliktowej atmosfery zawodowej przez powoda nie tylko poprzez okazywany brak poszanowania własnych przełożonych, tj. ordynatora Zygmunta D. ale także współpracowników. Zeznania te potwierdzone zostały pisemnymi dowodami – kierowanymi do dyrekcji szpitala skargami personelu pielęgniarskiego czy do ordynatora na powoda i skargami W.L. na powoda kierowanymi do ordynatora. W ocenie Sądu, nawet gdyby przyjąć, że zarzuty związane ze zdarzeniem posądzenia przez powoda ordynatora o mobbing, złego stosunku do konkretnego pacjenta S.M., czy niewłaściwego traktowania, braku współpracy z personelem klinicznym, rozpatrywane każde z osobna nie uzasadniały wypowiedzenia powodowi umowy o pracę, to w połączeniu z pozostałymi znacznie bardziej doniosłymi podstawami wskazanymi w wypowiedzeniu (odmowa asysty, niewykonanie polecenia służbowego, lekceważenie zasad aseptyki i antyseptyki) pozwalają uznać dokonane wypowiedzenie za zasadne. W opinii Sądu niektóre zachowania powoda można by uznać za uzasadniające rozwiązanie umowy w trybie art. 52 k.p.

Powód skargą kasacyjną zaskarżył wyrok w całości. Skargę oparto na zarzutach naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania. Wyrokowi zarzucono naruszenie: 1) art. 45 § 1 k.p., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, które ma polegać na przyjęciu, że wskazane przez pozwanego przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę zostały wystarczająco skonkretyzowane, 2) art. 100 § 1 k.p., poprzez jego błędną wykładnię i uznanie zachowania powoda (nieuwzględnienie zalecenia „wykonania rentgena” jamy brzusznej u pacjenta) jako niewykonania polecenia służbowego uzasadniającego wypowiedzenie umowy o pracę, 3) art. 45 § 1 k.p., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że odstąpienie przez powoda od uczestnictwa w zabiegu operacyjnym, do którego został wyznaczony przez przełożonego w charakterze II asysty, w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy jest niewykonaniem polecenia służbowego, co stanowi uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy, 4) art. 8 k.p., poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do przyjęcia, że incydentalne nieprzestrzeganie przez powoda zasad aseptyki i antyseptyki o charakterze nieistotnym, pojedyncza skarga pacjenta oraz jednostkowe zarzuty niekoleżeńskości lub podważania autorytetu, bez uwzględnienia całokształtu czternastoletniej nienagannej pracy powoda, jego przymiotów, doświadczenia zawodowego i wysokich kwalifikacji zawodowych, stanowi uzasadnioną i wystarczającą przyczynę rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem.

Naruszenie przepisów postępowania dotyczyć ma: 1) art. 382 k.p.c., poprzez orzekanie przez Sąd Okręgowy z całkowicie dowolnym pominięciem znaczącej części materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, które to uchybienia doprowadziły do przyjęcia, że przedstawione powodowi w wypowiedzeniu umowy o pracę zarzuty pozwalają na ich kwalifikację jako uzasadnionej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę, 2) art. 229-230 k.p.c., poprzez ich niezastosowanie, co doprowadziło do przyjęcia, że powód nie udowodnił, że jego odejście od stołu operacyjnego związane było z wykonaniem innego zabiegu na „czerwonej chirurgii”. Fakt ten nie został zaprzeczony przez drugą stronę. Został przez nią nawet pośrednio przyznany, 3) art. 232 zdanie drugie k.p.c., poprzez niedopuszczenie przez Sąd dowodu z urzędu w postaci zeznań dr T. na okoliczność wykonywania 26 czerwca 2007 r. zabiegu (konsultacji) na „czerwonej chirurgii”, co doprowadziło do przyjęcia, że powód nie udowodnił, iż jego odejście od stołu operacyjnego związane było z wykonaniem innego zabiegu.

Jako okoliczności uzasadniające przyjęcie skargi do rozpoznania wskazano na wystąpienie w sprawie istotnego zagadnienia prawnego polegającego na prawnej kwalifikacji charakteru zalecenia medycznego ordynatora kliniki dla lekarza dyżurującego wpisanego do raportu pielęgniarskiego. W opinii skarżącego sprowadza się ono do ustalenia, czy takie zalecenie należy kwalifikować jako wiążące polecenie służbowe, którego niewykonanie stanowi uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę, przy uwzględnieniu specyfiki pracy lekarza specjalisty i możliwych zmianach w stanie zdrowia pacjenta, jakie zachodzą po wydaniu zalecenia przez przełożonego. Zdaniem wnoszącego skargę istnieje również potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości i wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, tj. art. 45 § 1 k.p. Chodzić ma o „kwalifikację uzasadnionej przyczyny wypowiedzenia umowę o pracę pod kątem jej wystarczającego charakteru oraz możliwości zastosowania art. 8 k.p. przy ocenie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę w świetle zasad współżycia społecznego, przy uwzględnieniu aktualnej sytuacji finansowej państwowych jednostek służby zdrowia i dopuszczalności przenoszenia na pracowników ciężaru odpowiedzialności za niedobory w odzieży ochronnej”. W zakresie naruszenia art. 8 k.p., art. 45 k.p., art. 100 § 1 k.p. oraz przepisów postępowania, skarga ma być oczywiście uzasadniona.

KLIKNIJ i SPRAWDŹ - Mistrz Kadr i Płac

W uzasadnieniu skargi podkreślono przede wszystkim, że w wypowiedzeniu umowy z 12 maja 2008 r. pracodawca wskazał przyczyny wypowiedzenia w sposób ogólnikowy, nie powołując się na konkretne zdarzenie. Błędne jest twierdzenie Sądu Okręgowego, że powód miał świadomość, jakie okoliczności były przyczyną wypowiedzenia. Powód nie wiedział bowiem, co należy rozumieć przez brak współpracy z personelem oddziału klinicznego i niewłaściwy stosunek do pacjentów. Notatki służbowe na temat zachowań powoda nie były mu znane. Skarżący podniósł też, że wypowiedzenie nastąpiło w dużym odstępie czasowym od zaistniałych przyczyn wskazanych przez pracodawcę. W dalszej części uzasadnienia podniesiono również, że przedstawionych na odprawie wniosków ordynatora z odprawy nie można traktować jako poleceń służbowych. Nie zostały one potwierdzone podpisem ordynatora i nie miały charakteru kategorycznego. Wniosek został wpisany przez pielęgniarkę do karty zleceń, która jest jedynie historią choroby pacjenta. Powód mógł niezastosować się do wniosków ordynatora, jeśli kontekst sytuacyjny (np. stan zdrowia pacjenta) tego wymagał. Powód niewykonanie zalecenia skonsultował z innymi lekarzami. Wykonanie zdjęcia wiązało się też z koniecznością transportu chorego. Nie zawsze też zalecania ordynatora były wykonywane. W takim przypadku należało wytłumaczyć się z tego następnego dnia. Skarżący podniósł również, że sam ordynator wyraził zgodę na zaprzestanie asysty podczas operacji i uczestnictwo powoda w innym zabiegu. W tym zakresie, jeśli Sąd miał wątpliwości co do konieczność przeprowadzenia tego drugiego zabiegu mógł skorzystać z art. 229 k.p.c., art. 230 k.p.c., art. 232 zdanie drugie k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna okazała się nie mieć uzasadnionych podstaw. W skardze zarzucono naruszenie zarówno przepisów prawa procesowego, jak i materialnego. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Nie można było uznać za uzasadniony zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c., mógł – zdaniem skarżącego – polegać na dowolnym pominięciu znaczącej części materiału dowodowego. Sąd Okręgowy dokonał wnikliwej analizy materiału dowodowego, co zostało też przedstawione w uzasadnieniu jego wyroku. Należy również pamiętać, że zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. nie może stanowić samodzielnego uzasadnienia podstawy skargi kasacyjnej naruszenia prawa procesowego, gdyż jest on ogólną dyrektywą kompetencyjną, wyrażającą istotę postępowania apelacyjnego i dlatego konieczne jest wytknięcie także tych przepisów normujących postępowanie rozpoznawcze, które sąd drugiej instancji naruszył (zob. na przykład wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2010 r., II PK 307/09, LEX nr 602697, czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2010 r., III CSK 124/09, LEX nr 578043). Tak więc Sąd drugiej instancji nie naruszył art. 382 k.p.c. w sposób, który mógłby zaważyć na prawidłowym rozstrzygnięciu sprawy.

Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 229-230 k.p.c. Udowodnienie konieczności przeprowadzenia innego zabiegu nie miała zasadniczego znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Należy także pamiętać, że z art. 230 k.p.c. wyraźnie wynika, iż sąd ma jedynie możliwość uznania faktów za przyznane. Sąd dokonuje tej oceny na podstawie całości zebranego materiału dowodowego, a nie opiera się jedynie na tym, że strona nie wypowiedziała się w tej kwestii (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 października 2005 r., V CK 260/05, LEX 187090). Strona skarżąca powinna więc wykazać i uzasadnić okoliczności, które wskazywałyby na konieczność uznania przez Sąd faktów za przyznane. Ograniczenie się do twierdzenia, że Sąd Okręgowy powinien zastosować przepisy art. 229 i 230 k.p.c. należy uznać za daleko niewystarczające. Nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 232 zdania drugiego k.p.c. Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z tym przepisem sąd może dopuścić dowód niewykazany przez stronę. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego naruszenie przez sąd art. 232 zdanie drugie k.p.c. może mieć miejsce tylko wyjątkowo, jeżeli z materiałów sprawy wynika, że dopuszczenie z urzędu dowodów było szczególnie uzasadnione lub oczywiste (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1998 r., I PKN 194/98, OSNAPiUS 1999 nr 13, poz. 425). Zdaniem Sądu Najwyższego okoliczności takie nie miały miejsca w tej sprawie. Tak więc należało ocenić, że Sąd Okręgowy nie naruszył przepisów procesowych wskazanych w skardze kasacyjnej.

Przechodząc do rozważenia zarzutów naruszenia prawa materialnego należy podkreślić, że stosunek pracy powoda został rozwiązany wskutek wypowiedzenia. Zgodnie z poglądami doktryny i Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 6 grudnia 2001 r., I PKN 715/00, Prawo Pracy 2002 nr 10, s. 34) wypowiedzenie umowy o pracę stanowi zwykły sposób jej rozwiązania. Przyczyna wypowiedzenia nie musi w związku z tym mieć szczególnej wagi czy nadzwyczajnej doniosłości. Nie oznacza to przyzwolenia na arbitralne, dowolne i nieuzasadnione lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego wypowiedzenie umowy o pracę. Na pierwszym miejscu został podniesiony zarzut naruszenia art. 45 § 1 k.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż wskazane przez pozwanego przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę zostały wystarczająco skonkretyzowane. Zarzut ten okazał się nieuzasadniony. Sąd Okręgowy wyraźnie określił, że przyczynami wypowiedzenia było niewykonanie polecenia służbowego ordynatora, odejście bez zezwolenia od stołu operacyjnego, naruszanie zasad aseptyki i antyseptyki, niewłaściwy stosunek powoda do personelu, podważanie autorytetu przełożonych, niewłaściwy stosunek do pacjentów. Należy w tym miejscu podnieść, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami Sądu Najwyższego wymóg wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę nie jest równoznaczny z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegółowy, drobiazgowy, z podaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń, dokumentów, ich dat oraz wskazaniem poszczególnych działań, czy zaniechań, składających się w ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenia umowy o pracę. Wymóg konkretności może być spełniony poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pracownikowi znane (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 82/08, niepublikowany). Z tego względu należało uznać, że w okolicznościach faktycznych sprawy zarzut powyższy nie jest uzasadniony. W skardze podniesiono również, że wypowiedzenie zostało dokonane po upływie zbyt długiego okresu od zdarzeń będących jego przyczyną. Co do zasady jest to istotny problem, który nie jest uregulowany wprost w przepisach prawa pracy. Nie można jednak zapominać, że powód od 3 stycznia do 12 maja 2008 r. był niezdolny do pracy. Wypowiedzenie zostało zaś dokonane w dniu 12 maja 2008 r., a więc natychmiast kiedy było to możliwe.

Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 100 § 1 k.p. W świetle zebranego materiału dowodowego nie ulega wątpliwości, że powód nie wykonał polecenia ordynatora dotyczącego wykonania pacjentowi zdjęcia RTG i konsultacji chirurgicznej. W skardze stwierdzono, że polecenie wykonania określonych badań (zabiegów) nie może mieć charakteru wiążącego lekarza specjalistę. W związku z powyższym sformułowano też w skardze kasacyjnej istotne zagadnienie prawne dotyczące kwalifikacji polecenia medycznego ordynatora. Jest oczywiste, że pracownik nie powinien wykonywać bezkrytycznie pleceń przełożonych. W szczególnych przypadkach może to nawet uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1997 r., I PKN 244/97, OSNAPiUS 1998 nr 12, poz. 358). Nie ulega wątpliwości, że specyfika pracy lekarza może uzasadniać zmianę (niewykonanie) zaleceń ordynatora dotyczących sposobu leczenia pacjenta. Zasadnicze znaczenie zawsze stanowi bowiem dobro (zdrowie) pacjenta. Pamiętać jednak należy, że to ordynator jest odpowiedzialny za wyniki i sposób leczenia oraz stan zdrowia pacjentów. Jego polecenia dotyczące leczenia mają więc – co do zasady – charakter wiążący. Niewykonanie takich poleceń stanowi więc naruszenie obowiązków pracowniczych, a tym samym uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę. Niewykonanie polecenia ordynatora może być uzasadnione przede wszystkim zmianą stanu zdrowia pacjenta oraz innymi okolicznościami natury organizacyjnej czy technicznej. W okolicznościach niniejszej sprawy nie wystąpiły okoliczności usprawiedliwiające niewykonanie wydanego polecenia ordynatora. Tak więc zdarzenie to należało uznać za przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę.

Kolejny zarzut dotyczył niewłaściwego zastosowania art. 45 § 1 k.p. Zarzut ten należało uznać za chybiony. Z ustaleń faktycznych, w które Sąd Najwyższy nie może ingerować, wynika bowiem, że rzeczywistym powodem opuszczenia sali operacyjnej był brak zainteresowania powoda i niechęć zajęcia przy operacji „ubocznego stanowiska”.

Nie był także uzasadniony zarzut naruszenia art. 8 k.p. Nieprzestrzeganie zasad aseptyki i antyseptyki można bowiem kwalifikować jako naruszenie obowiązków lekarskich (pracowniczych).

Reasumując, należało zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że wśród przyczyn wypowiedzenia można wyróżnić mniej i bardziej istotne naruszenia obowiązków pracowniczych przez powoda. Jednak łączne uwzględnienie wszystkich naruszeń pozwala na uznanie wypowiedzenia za zasadne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2007 r., I PK 187/06, OSNP 2008 nr 3-4, poz. 35). Ma również rację Sąd Okręgowy, że niektóre z przyczyn wypowiedzenia można by rozpatrywać w kontekście możliwości zastosowania art. 52 k.p. Tak więc zaskarżony wyrok odpowiada prawu a skarga kasacyjna nie była oczywiście uzasadniona.

Z powyższych względów, na podstawie art. 39814 k.p.c. orzeczono jak w sentencji wyroku.

źródło: http://www.sn.pl/orzecznictwo/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.